Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O mnie. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 marca 2013

Historia lubi się powtarzać

Znowu zostałam całkiem sama. Z jednej strony, przecież sama tak wybrałam, ale kiedy wszyscy się od ciebie odwracają  zaczynasz myśleć, że coś jest z tobą nie tak. Najbardziej mnie martwi, że zaufałam, a wiedziałam, że to błąd. Drugi raz go nie powtórzę, jeśli będę miała jeszcze jakąkolwiek do tego okazję. Zaczynam się zastanawiać, co tak właściwie chcę osiągnąć i sama się już w tym gubię, na początku były jakieś wartości, ideały, teraz nie wiem co zostało. Pustka. Nie pierwszy i nie ostatni raz.


niedziela, 3 marca 2013

Tak źle i tak nie dobrze

Zawsze miałam się za moralistkę, nie wiem czy to dobrze, bo przekonując do swoich poglądów zazwyczaj uzyskuje się odwrotny efekt. Zawsze postępowałam tak, jak ja uważałam za stosowne ( być może z chorobliwego lęku przed byciem lemingiem). Nigdy nie robiłam tego czego oczekują ode mnie inni, bo i tak wiedziałam, że nie można zaspokoić oczekiwań innych. Jak coś robię to po swojemu i myślę, że tak już zostanie. Nauczyłam się nie przejmować ludźmi w samej ich osobie, jednak nadal mnie denerwują. Uważam się za idealistkę, wszystko w imię ideałów, tylko ważne, aby po drodze do tych ideałów nie zgubić siebie.



środa, 30 stycznia 2013

Wizyta w szpitalu

Z okazji mojego zapalenia płuc w końcu wylądowałam w szpitalu, niestety tydzień za późno, bo od dawna zaczęło mi się poprawiać. Pobyt w placówce umiliły mi dwie inne dziewczyny znacznie bardziej chore niż ja. Po jednej nocy w szpitalu zostałam wypisana. Kiedy wracałam do domu, miałam uczucie, że czegoś zapomniałam. Po przyjściu do domu okazało się, że nie zapomniałam czegoś, tylko o czymś. Wenflon zwany również motylkiem nadal tkwił w mojej ręce. Na szczęście nie należę do osób, które boją się igieł, więc z problemem uwinęłam się raz dwa. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że warunki w szpitalu w przeciągu 5 lat naprawdę się poprawiły, co wielce mnie cieszy :)

niedziela, 27 stycznia 2013

Koty

Uwielbiam wszystkie zwierzęta, ale najbardziej urzekają mnie koty. Na przyjaźń kota trzeba zasłużyć, w przeciwieństwie do psa który wielbi swojego pana bezwzględnie. Mam wrażenie, że lubią kotów, bo ich nie znają, mówią, że są wrednie nie mając o nich najmniejszego pojęcia. Ale nauczyłam się, że nie mogę przekonywać ludzi do swoich poglądów, bo to irytujące i nie przynosi efektów. Dlatego, uszanuje ich zdanie nie podzielając go.
A oto mój kotek, mały i duży, jednak ten sam, mój wierny towarzysz :)