czwartek, 25 kwietnia 2013
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Pryma aprylis
Tradycyjnie wszyscy wiedzą na czym polega to święto, więc już nie będę nic tłumaczyć. Chciałabym skupić się na jednym z najciekawszych moim zdaniem pryma aprylisowych żartów, a mianowicie jest nim nowa usługa Google nos beta. Ma ona na celu opisać i wysłać dany przez nas zapach, na początku głupio się przyznać, ale dałam się nabrać, nie pomyślałabym, że tak poważna firma jak Google w ogóle pamięta o takim święcie, a co dopiero robić żart na taką skalę. Ode mnie duży + dla googlowców :)
piątek, 29 marca 2013
Zagubiona wiosna
Kalendarzowa wiosna trwa od 21 marca, przypominam, bo może nie widać
:) Z najbliższych prognoz pogody nie wynika, aby coś miało się do połowy
kwietnia zmienić. Mam nadzieje, że pogoda na święta wielkanocne nie
będzie odzwierciedlała nastrojów i humorów innych, wręcz przeciwnie.
Jest to zdecydowanie radosne święto, kolorowe, z wesołym nastrojem i
kolorowymi jajkami. Jednak symbole tych świąt nie są adekwatne do ich
tematyki co zawsze mnie irytowało, ale świata nie zmienię.
środa, 27 marca 2013
Historia lubi się powtarzać
Znowu zostałam całkiem sama. Z jednej strony, przecież sama tak wybrałam, ale kiedy wszyscy się od ciebie odwracają zaczynasz myśleć, że coś jest z tobą nie tak. Najbardziej mnie martwi, że zaufałam, a wiedziałam, że to błąd. Drugi raz go nie powtórzę, jeśli będę miała jeszcze jakąkolwiek do tego okazję. Zaczynam się zastanawiać, co tak właściwie chcę osiągnąć i sama się już w tym gubię, na początku były jakieś wartości, ideały, teraz nie wiem co zostało. Pustka. Nie pierwszy i nie ostatni raz.
niedziela, 3 marca 2013
Tak źle i tak nie dobrze
czwartek, 7 lutego 2013
Wszystko za życie - Recenzja
Ze względu na świetną gra aktorską, niebanalny i oryginalny pomysł daje 9,5/10.
środa, 30 stycznia 2013
Wizyta w szpitalu
Z okazji mojego zapalenia płuc w końcu wylądowałam w szpitalu, niestety tydzień za późno, bo od dawna zaczęło mi się poprawiać. Pobyt w placówce umiliły mi dwie inne dziewczyny znacznie bardziej chore niż ja. Po jednej nocy w szpitalu zostałam wypisana. Kiedy wracałam do domu, miałam uczucie, że czegoś zapomniałam. Po przyjściu do domu okazało się, że nie zapomniałam czegoś, tylko o czymś. Wenflon zwany również motylkiem nadal tkwił w mojej ręce. Na szczęście nie należę do osób, które boją się igieł, więc z problemem uwinęłam się raz dwa. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że warunki w szpitalu w przeciągu 5 lat naprawdę się poprawiły, co wielce mnie cieszy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




